DreamWorks Polska Wiki
Advertisement

Jest to scenariusz świątecznego filmu krótkometrażowego z trylogii Madagaskar produkcji DreamWorks, Pingwiny z Madagaskaru: Misja świąteczna, który miał premierę w USA 7 października 2005 roku, a w Polsce 14 października 2005 roku. W tym filmie, pingwiny szykują się do świąt Bożego Narodzenia. Szeregowy martwi się natomiast Tedem, misiem polarnym, który święta spędza sam, z tego powodu pingwin postanawia kupić mu prezent. Niestety, najmłodszy członek załogi wpada w kłopoty i jest zabrany przez starszą panią. Skipper, Kowalski, i Rico ratują go, i spędzają święta wraz z Tedem.

Misja świąteczna[]

SCENA PIERWSZA: CENTRAL PARK/SZTAB PINGWINÓW (WEWNĄTRZ)[]

(Na początek wyświetla się logo produkcji DreamWorks, oraz animowane logo krótkometrażowego filmu. Następnie w zimowy, bożonarodzeniowy dzień pojawia się zielony, komputerowy napis "Christmas Eve 1800 Hours". Kamera kieruje się w stronę sztabu pingwinów na zewnątrz, w którym peryskop wyskakuje z bałwana. Przegląda najpierw do wybiegu Masona i Edka, którzy budują wieżę z puszek. Niestety, Edek ją rozrzuca. Na drugim wybiegu znajdują się Alex, Marty, Gloria i Melman, którzy włączają lampki choinkowo-świąteczne na żyrafie. Trzeci wybieg przedstawia Teda, który leży na swoim wybiegu zasmucony. Następne wybiegi przedstawiają wielbłądy i słonie bawiące się podczas Bożego Narodzenia. Jeszcze raz, peryskop wskazuje na Teda, który smutnie wzdycha. Wszystko się przenosi do sztabu pingwinów wewnątrz, gdzie Szeregowy operuje peryskopem, Skipper jest na środku sztabu, Kowalski miota o stół rybami, a Rico stoi za wielkim blokiem lodu.)

Szeregowy: Siedzi tam taki sam...
Skipper: Rico! Może wreszcie wyrżniesz tę choinkę, co? (Rico bierze 2 noże, i bełkotając po japońsku, zamienia blok lodu w lodową choinkę.) Dobra. Kowalski, jak sytuacja taktyczna w kwestii muzyczno-kolędnej?
Kowalski: Ku chwale ojczyzny, odpalam. (Kowalski włącza pilotem radio, z którego lecą piosenki świąteczne.) No, i bardzo dobrze, czyli nastrój jest!
Szeregowy: Szefie!
Skipper: 19:05: podpalić bigos. Pilot w dłoń i na mój rozkaz rozżarzyć jakiś drwa. Rozżarzyć! (Kowalski wciska guzik na pilocie, na którym się pojawia płonąca kłoda.)
Kowalski: Tak jest! Rozżarzyć.
Skipper: I o to chodzi!
Szeregowy: (Skacze za Skipperem.) Szefie!
Skipper: (Rico jest widziany zza okna pływając.) 20:10: opłatek, życzenia, 20:20: z kolędą na ustach idziemy w dzielnicę.
Szeregowy: Szefie!
Skipper: Co jest, Szeregowy?
Szeregowy: No, bo Ted, z-z-znaczy ten misiek jest taki smutny, i siedzi tam taki sam... Może mu damy coś od jednostki?
Skipper: Kowalski!
Kowalski: (Liczy na liczydle.) Niestety, a wykonalne. Paczki są cztery, czyli po sztuce dla każdego z nas. (Kamera wskazuje na ryby opakowane w papier ozdobny. Jedna jeszcze żyje, oraz skacze.)
Szeregowy: (Biegnie do Skipper'a.) To pójdźmy, i kupmy!
Skipper: Żałuję Szeregowy, ale to niemożliwe. (Idzie dalej, a Szeregowy idzie za nim.)
Szeregowy: Ale kiedy na gwiazdkę nikt nie powinien być smutny...
Skipper: I bardzo słusznie! (Trzyma Szeregowego za policzki.) I dlatego uśmiech na twarz i radość w serce! I to migiem! (Odchodzi.)
Szeregowy: Ale, szefie...
Skipper: To był rozkaz, żołnierzu. (Szeregowy zaczyna być smutny.) No, dobra, panowie. (Bierze karton pełny drinku zwanego egg nog.) Śledzik lubi pływać!
Kowalski: Tak jest, lubi pływać.
Rico: (Wyskakuje i stoi blisko ekranu krzycząc, w tle Kowalski miota młotem o ryby.) Dawać go!
Skipper: No, co jest?
Szeregowy: Za nic dziękuję. (Skipper idzie, gdzie Rico śpiewa polską, tradycyjną piosenkę urodzinową, pt. "Niech mu gwiazdka pomyślności". Szeregowy następnie wpada na pomysł, bierze kilka monet ze świnki-skarbonki Glorii, i wkrada się do wyjścia za płytą ozdobną z rybą. Następna scena skupia się na Skipperze, Kowalskim i Rico, którzy dwojga pomagają Rico wypić cały zapas egg nog'u używając gumowego lejka. Za pingwinami Szeregowy zaczyna uciekać ze sztabu.)
Skipper i Kowalski: I raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz! Raz!
Skipper: Szanuję was, Rico. Żołnierz musi umieć wypić! (Szeregowy wskakuje do wejścia i wychodzi. Następna scena przenosi się do kolacji świątecznej w sztabie pingwinów.)

Rozpoczyna się kolacja świąteczna. Wskazówki zegara kręcą się bardzo szybko do momentu, kiedy wskażą godzinę 21:10.
Skipper: 21:10, panowie. "Żurawinka pod nóż", jak to mówią. (W czasie, kiedy mówi Rico gra w grę o nazwie "pinfinger". Aby zapobiec niebezpieczeństwu, zauważa problem.) Rico! No, nie przy stole, tak? (Rico się smuci i kręci nóż płetwą.) Zaraz, manewr stop! Czegoś mi tu brakuje!
Kowalski: (Kiedy w tym samym czasie kiedy Rico poleruje, całuje i w ukryciu sprawdza ostrość noża.) Żurawina: jest. Popitka: jest.
Skipper: Sprawdźcie stan osobowy.
Kowalski: (Bierze liczydło i liczy, jednak z niego szybko wypadają kulki.) Stan osobowy: trzy.
Skipper: A gdzie jest Szeregowy?!
Kowalski: Nie ustalono, szefie. Wygląda na to, że zaginął... (Pokazuje zdjęcie policyjne Szeregowego umieszczone na kartonie egg nogu. Pod nim jest czerwony napis "MISSING".) ...w akcji.
Skipper: Zaginął?! Och, ty w (Rzuca wściekły czapką świąteczną.) dzioba! (Zauważa coś w jednym z łóżek.) Zaraz! Przecież tu jest! Zmogło chłopaka! (Wyciąga koc, myśląc, że to Szeregowy, jednak okazuje się że to pionek do kręgli.) O, żesz! (Bierze pionek i go policzkuje, jakby to była prawdziwa osoba.) Co zrobiłeś Szeregowemu?! Gadaj! Złamiemy cię!
Kowalski: Szefie! (Pokazuje Skipperowi otwarte wyjście z bazy.) Poszlaka!
Skipper: Jeszcze se porozmawiamy! (Policzkuje pionek poraz ostatni.)
Kowalski: (Kiedy on i reszta stoją blisko wyjścia.) O, nie, bez sprzętu i wsparcia nie ma tam żadnych szans...
Skipper: To jeszcze nie koniec, panowie. Wiecie, jaka jest nasza życiowa maksyma?
Kowalski: "Zawsze"... "upewnij się, czy ryba jest świeża"?
Skipper: Nie...
Rico: (Agresywnie bełkocze.)
Skipper: Nie, to jest życiowa maksyma morsów. "Nigdy nie wypływaj sam". A Szeregowy jest sam za linią wroga. A my nigdy nie zostawiamy swoich.
Kowalski i Rico: Ach... (Kowalski: No, tak...)
Skipper: A teraz za mną!

SCENA DRUGA: NOWOJORSKIE ULICE[]

Szeregowy wychodzi na ulicę i przechodzi przez pokrytą śniegiem ścieżkę. W tle słychać piosenkę świąteczną o nazwie "Deck the Halls".

Szeregowy: (Zachwycony klimatem.) Och... (Zauważa idealny podarunek świąteczny dla Teda.) Och! Idealny prezent! Ted się zachwyci! (Wskakuje na wózek i kontroluje siebie tak, aby nie spadł. Widzi małą choinkę.) Och..

Reszta pingwinów zerka z włazu na ulicę i po chwili wyskakują z niej.

Skipper: Kowalski. (Płyta z włazu spada o ziemię.) Zwiad taktyczny.
Kowalski: (Sprawdza ślady. Rico w tym samym czasie przyjmuje pozy do walki.) Adrenalina, pot i sardynki. Ślady są jeszcze świeże, szefie.
Skipper: Jest blisko. Czuję to całym sobą.

Pingwiny zerkają na sytuację ze ścian budynku. Aby to wyglądało lepiej, Kowalski chwyta swoją lornetkę. Widzą oni Babcię, która chce kupić prezent.

Babcia: Co to za jakieś straszne buble są? (Szeregowy idzie na palcach, aby się ukryć.) Co pan myśli, że jakieś byle co kupię?
Kowalski: Ach. Chyba mamy problem.
Babcia: (Szeregowy się przed nią dalej ukrywa, ale Babcia agresywnie ukazuje taśmę klejącą.) Gdzie człowiek nie spojrzy: buble. A pan wie, co to jest? (Pokazuje wypchanego królika sprzedawcy. Rozrywa go na strzępy.) Buble!
W tym samym czasie przestraszony Szeregowy udaje choinkę trzymając gwiazdkę z tej prawdziwej nad swoja głową.
Skipper: Musimy skrócić dystans. Wsparcie na dziesiątej. (Idą razem z zakonnicami po chodniku.) Wtapiać się, panowie, wtapiać...
Skipper i reszta pingwinów ukrywają się za koszem na śmieci. Sprawdza dalej sytuację lornetką Kowalskiego.
Babcia: Ba. (Bierze Szeregowego do ręki.) No, proszę, przynajmniej (Zaczyna go ciągnąć. Szeregowy się boi.) też się do czegoś nadaje.
Skipper: Dopadli go!
Rico: (Kaszle i zwraca laskę dynamitu. Podpala ją.) Ka-boom! (Chichocze się.)
Skipper: Nie teraz, Rico. Wpierw obowiązek, potem rozrywka. (Rico się smuci.)
Babcia: No, to chociaż jakoś wygląda. (Ściska Szeregowego.) Tylko dlaczego nie piszczy jak gniotek, pytam się! Przecież powinno piszczeć! (Po tym, kiedy ściska pingwina ostatni raz, puszcza on bąka.) No, teraz to to na pewno! (Do sklepikarza.) Hej, ciemnoto! To tego biorę!
Skipper: Och, ty w dzioba, matko! (Babcia: No, daj te resztę, no!) Szeregowy dał się złapać!
Babcia: Taksówka! (Taksówka przyjeżdża po nią, aby zabrać do domu.)
Skipper: Nie ze mną te numery, zła kobieto. Kowalski!

Kowalski bierze pokrywkę z kosza na śmieci. Rico kręci sznurem, który zahacza o tył taksówki. Taksówka ciągnie pokrywę, na której stoją pingwiny przez ulicę.

Przechodni: Jak jedziesz, głąbie?

Taksówka zatrzymuje się pod hotelem. Pingwiny wylatują z pokrywy i ślizgają się na brzuchach po śniegu. Ukrywają się za bałwanem.
Babcia: Co?! Jaki napiwek?! Chrzań się! (Trzaska drzwiami taksówki, która potem odjeżdża z hotelu. Pingwiny sprawdzają dalej sytuację.)
Portier: Dobry wieczór, pani. I Wesołych Świąt.
Babcia: Zboczeniec! (Wali w twarz portiera swoją pięścią i wchodzi do hotelu.)
Kowalski: Szefie, jak tam na ten przykład wejdziemy? (Kiedy mówi, Rico przyjmuje ponownie pozycje do walki.)
Rico: (Podpala laskę dynamitu.) Ka-boom, ka-boom! (Śmieje się złowieszczo.)
Skipper: Mam lepszą koncepcję. (Gasi płetwą dynamit Rico, który się smuci.)

SCENA TRZECIA: HOTEL[]

Portier: Ach, uch, ale pieska robota. (Otrzepuje się ze śniegu i poprawia czapkę.)
Tuż potem portier widzi chodzącego niestabilnie bałwana, który funkcjonuje jako kamuflaż pingwinów. Leci w tle instrumentalna wersja "Jingle Bells". "Bałwan" pokazuje portierowi dwudziestodolarowy banknot.
Portier: (Bierze banknot.) Bardzo jest uprzejmy. Ech... Wesołych Świąt życzę! (Wpuszcza "bałwana" do hotelu.)

Skipper: Moment z tą windą!
Szeregowy: (Zerkając zmartwiony zza torebki Babci.) Szefie!
Kowalski: Szeregowy!
Skipper: Ruchy, Kowalski.
Po wejściu do windy Babcia wciska umieszczony na niej przycisk z cyfrą 13. Pingwiny w kamuflażu bałwana idą jak najszybciej do windy, ale ta się po sekundzie zamyka, co nie pozwala im wejść do niej w idealnym czasie. Bałwan uderza o drzwi, a potem pingwiny otrzepują się ze śniegu. Widzą, że wskazówka nad windą wskazuje, że Babcia dotarła już na 13-te piętro. Zaczyna się czas obmyślania kolejnych planów, jednak to nie kończy się długo, gdyż Rico ma pomysł i ujawnia go Skipperowi. Jest nim lot (lub wejście) przez kanał pocztowy.
Skipper: Zwykle po upadkach zdarzają się się wzloty.
Kowalski: Szefie! (Ukazuje Skipperowi odkurzacz, który będzie niezastąpioną pomocą w realizacji trwającego planu.)
Skipper: Dobra, panowie. Rozpoczynamy operację "Przesyłka specjalna".
Kowalski podłącza wtyczkę do kontaktu, a Rico uruchamia odkurzacz. On i Skipper przyklejają na siebie znaczki pocztowe, a Rico pomaga im się odbić na swoich płetwach tak, aby wskoczyć do odkurzacza. On sam wskakuje ostatni. Pingwiny lecą dynamicznie przez szyb wentylacyjny. Po wyskoczeniu ze skrytki odbijają się po ścianach, przyjmują pozy walki i idą jak najszybciej do domu Babci, ale nie udaje im się to, gdyż ta zamyka go na kilka zamków w ostatnim czasie.
Skipper: Orzeszku włoski! Aż mi się chce zrobić coś strasznego!
Rico: (Mierzy miary drzwi i podpala już po raz trzeci laskę dynamitu.) Ka-boom, ka-boom, ka-boom! Ach!
Skipper: Rico! Przywołuję was do porządku, natentychmiast.
Rico: Och...

SCENA CZWARTA: DOM BABCI[]

Dom Babci. Zajmuje się ona pakowaniem prezentów, natomiast towarzyszem jest jej pies pudel, Tartaczek. W tle leci mecz futbola amerykańskiego.

Komentator: Proszę państwa...
Babcia: Na grzyba, komu co roku te święta? (Przyciska głowę Szeregowego i obwiązuje go kokardą.) Tylko się człowiek nalata, nastoi... (Obcina niepotrzebny kawałek wstążki. Szeregowy jęczy z przerażenia.) ...oj! (Babcia odchodzi.) Przeklęta taśma! Cała się klei! (Szeregowy dalej czuje strach. Babcia przykleja na niego naklejkę, na której jest napisane "TO: MR. CHEW / FROM: MOMMY", co udowadnia, że prezent jest dla jej psa.) Gotowe! Ależ mi się udał prezent dla mojego (Tartaczek się drapie.), maleńkiego (Tartaczek szczeka.), kochanego Tartaczka! (Bierze Szeregowego do ręki. Idzie do kominka wraz z psem, na którym wiszą skarpety świąteczne.) Oj, nie, mój Tartaczku. Będziesz musiał z otwarciem prezentu (Chowa Szeregowego do skarpety.) zaczekać do jutra! (Klepie lekko po głowie Tartaczka.) Tak, tak! Kto jest (Drapie psa po bródce.) pysiaczkiem mamunci? Kto? Mój Pi! (Babcia odchodzi.)

Po miłej chwili z babcią przyszła czas na zemstę. Tartaczek warczy agresywnie na Szeregowego, który widzi to przestraszony. Wściekły piesek rozrywa swoim pyskiem na strzępy pluszową lalkę z Alexem. Jest trzykrotne zbliżenie na jego głowę. Szeregowy jest zaniepokojony i zaczyna się jąkać oraz myśli, jak wyjść z domu Babci. Jednakże jest na to za późno, bo nadpobudliwy Tartaczek skacze i ciągnie swoim pyskiem skarpetę.

Szeregowy: Dobry piesek, grzeczny piesek. Nie gryź, nie gryź! Siad, siad! Grzeczny piesek! Jestem niesmaczny, naprawdę! (Tartaczek jeszcze bardziej gryzie skarpetę.) Poprujesz się! Nie zjadaj mnie! Nie!

Sytuacja ta jest przerwana kiedy reszta pingwinów wlatuje do domu Babci przez okno, które tłuką. Trzymają się oni lin. Przyjmują potem pozy walki po tym, kiedy trafiają na stolik.

Skipper: Przybieżeli i go zleje!
Szeregowy: Och, szefie! (Tartaczek ciągnie skarpetę tak mocno, co sprawia, że Szeregowy krzycząc o pomoc leci do góry (tu w zwolnionym tempie). Pingwin potem trafia na sam czubek choinki.) Hej, ja latam!
Skipper: Kowalski! Ściągnijcie go! (Rico w tym czasie przyjmuje pozy walki.)
Kowalski: (Salutuje.) Robi się!
Pingwiny przyjmują kolejny raz pozy walki, gdyż zbliżył się do nich wściekły Tartaczek.
Skipper: (Rico i Kowalski przyjmują w tym samym czasie pozy walki.) Oddział! Baczność! Wróg na drugiej!
Kowalski: Przydałyby się wsparcia ochronne. (Odchodzi.)
Skipper: Rico!
Rico przewraca swoją stopą miseczkę, w której są cukierki jako odpowiedniki nabojów. Trafiają one do jego gardła. Pingwiny przewracają stół, aby był on zawalidrogą dla Tartaczka. Skipper używa Rico jako pistoletu i strzela nim w psa.
Skipper: Kowalski, nadawać!
Kowalski: (Wskakuje na choinkę.) Rozpoczynam przechwytywanie!
Okazuje się, że wszystkie cukierki się skończyły, co uniemożliwia Skipperowi skorzystania z Rico jako pistoletu. Tartaczek ma zamiar ponownie zaatakować pingwiny, jednak ci wskakują na choinkę. Pies również próbuje to zrobić, ale zahacza pyskiem o światełka i przewraca przez to lampkę. Potem ciągnie światełka.
Skipper: Poczęstujcie go bombką, Rico.
Rico rzuca w psa bombkami, ale ten ich unika. W jednym momencie Tartaczek puszcza ze swojego pyska lampki.
Komentator: (Kiedy Szeregowy niespodziewanie wylatuje z choinki.) Proszę państwa, co za akcja! Co za reakcja! Mój Boże! (Szeregowy wlatuje do kuchni Babci i trafia dziobem w przygotowane w niej jedzenie. Widać również, jak się tłuką naczynia.) Co za piękny strzał! (Ujęcie na pingwinów.) I ta sprzeczność! (Szeregowy wychodzi z kuchni będąc w środku indyka.)
Skipper: O, żesz kurcze pieczone!
Komentator: Coś nieprawdopodobnego! (Tartaczek dalej goni Szeregowego.)
Skipper: Kowalski, jakieś sugestie! (Ujęcie z perspektywy pingwinów na psa goniącego Szeregowego i dopingującą Babcię.)
Kowalski: (Rysuje.) Szefie. (Pokazuje plan Skipperowi.)
Skipper: Ku chwale ojczyzny! Rozpoczynamy operację "Świąteczny start"! (Skipper zjedża w dół trzymając się laski cukrowej, która jest na wstążce.)

Skipper gwiżdże, aby odwrócić uwagę Tartaczka i chce skupić jego uwagę. Ten biegnie w stronę Skippera, ale temu udaje zrobić salto, a w tym samym czasie oblizuje on laskę cukrową i przykleja ją na futro psa. Biegnie dalej. Kowalski i Rico przygotowują procę z wstążki. Tartaczek na nią zahacza laską cukrową i się odbija.

Komentator: O, mój Boże, proszę państwa, co za podanie. Nasz napastnik strzela, piłka! (Pies trafia na czubek choinki, który się zgina i jest kilka centymetrów nad głową Babci. Jednakże po tym leci on w górę.) Piłka leci, leci, i... i... gol! (Trafia na zdjęcie.) Gol! (Trafia do skarpety. Rico po nim skacze.) Proszę państwa...
Skipper: (Sesja przybijania piątki.) I z prawej! I z lewej! I luźno! Za późno! Zdaje się, że możemy wracać. (Wychodzą, jednak Rico ma plan. Pingwiny wpadają na siebie i zauważają, że ma on spuścić na głowę Babci kowadło.) Rico! Kobita niczego nie widziała. (Rico wyrzuca kowadło i idzie do pingwinów.) Panowie, koniec pracy. Czas na rozrywkę.
Rico: (Wyciąga dynamit i podpaloną zapałkę.) Ka-boom?
Skipper: Tak, Rico. Ka-boom. (Nastaje wybuch drzwi. Po chwili one spadają.) Za mną, panowie! (Pingwiny ślizgają się po brzuchach i wychodzą z mieszkania.)
Babcia: (Krzyczy.) Co tu się dzieje?! Zły piesek! To wszystko twoja wina! (Choinka spada w dół.) Zły piesek! Szlaban na spacery!

SCENA PIĄTA: CENTRAL PARK[]

Pingwiny po całym zamieszaniu wracają do zoo.
Szeregowy: Dzięki, że po mnie przyszliście, szefie.
Skipper: Nie dziękujcie, Szeregowy, nie dziękujcie. To się samo rozumie. Wiecie, jak brzmi nasza maksyma? (Pingwiny się na chwile zatrzymują.)
Szeregowy: "Zawsze upewnij się, że ryba jest świeża", a-a-ale, ale co to...
Skipper: Nie ta! Ta druga, no! "Nigdy nie wypływaj sam". Sam! Jest Gwiazdka! Nie czaicie? Nie, no.. poważnie, czy ja mam teraz wszystkim tłumaczyć kontekst? (Rico kiwa głową.)
Szeregowy: Biedny Ted. Jest Gwiazdka, a on jest sam i nie ma z kim wypłynąć...
Skipper: (Uśmiecha się.) Chyba nie jest tak źle, Szeregowy. (Pingwiny idą dalej w stronę wejścia do zoo.) Mam nowy plan, który to uwzględni.

SCENA SZÓSTA: SZTAB PINGWINÓW (WEWNĄTRZ/ZEWNĄTRZ)[]

Łagodne przejście do zewnętrznej części wybiegu pingwinów. Chórek w tle śpiewa piosenkę "Deck The Halls".
Chórek: La-la-la-la-la, la-la-la-la

W sztabie pingwiny są razem z Tedem, mają na sobie czapki świąteczne i piją sobie napoje z świątecznych kubków.
Ted: Jeny! Ale poważnie, to najfajniejsza Gwiazdka, jaką normalnie miałem!
Skipper: No, świetnie, to załatwione! Alleuja, itd. (Słychać dzwonek do drzwi.) Co do?! A kogo tu niesie?
Ted: Chyba się nie obrazicie... bo ja właśnie zaprosiłem jeszcze kilku znajomych!
Skipper: Co?!
Zwierzęta i pingwiny: Dzwonki sań, małpo, wstań
Melman, żyć nam daj
Marty kpi, że Alex śpi
Wielbłądy drwią, "Aj-waj"!

Madagascar logo
[[Plik:{{{Grafika1}}}|100x150px]]
Media:
Filmy pełnometrażowe: MadagaskarMadagaskar 2Madagaskar 3Pingwiny z Madagaskaru

Filmy krótkometrażowe: Pingwiny z Madagaskaru: Misja świątecznaMadagwiazdkaZakochany Madagaskar

Seriale: Pingwiny z MadagaskaruNiech żyje Król Julian (Na wygnaniu) • Madagascar: A Little Wild
Postacie:
Główni: AlexMartyMelmanGloriaKról JulianMauriceMortSkipperSzeregowyRicoKowalskiMasonEdek

Filmy pełnometrażowe: LemuryFossyZubaFlorrieMoto MotoNanaMakungaTitsiVitalijGiaStefanoSoniaChantel DuBois‎Agenci DuBoisUtajnionyEwaDetonatorKapralDaveOśmiornice
Filmy krótkometrażowe: Święty Mikołaj • ‎Renifery Św. MikołajaTedTartaczekOkapi
Pingwiny z Madagasaru (serial): MarlenkaAliceDoktor BulgotFredBurtRoyBoloLoloRysiekJoeyPinkyLeonardDarlaShellyKameleonyBobry‎RandyKrólikiPerky‎Król szczurów SzczuryDorisManfredi i JohnsonOficer XHans‎Rhonda ClemsonSavioFrances AlbertaBliźniaki WezuwiuszCzerwony Wiewiór‎Stacy i BeckyBarryGenerał ShingenKuchikukanHomaryMecha-krabParkerOkoń żmijogłowySzerszenieKwokaŚwistakiCecyl i CegłaKosmiczne kałamarniceSzeregowy JajkoMama kaczkaMax KolankoPervis McSladeGladysMaxFrankyŻarłokTata ŻarłokLamparty morskiePancernik de Kid Buck RockgutKaraczanyMała stopaŻeluśPiszczuś PanBabcia WiewiórkaZłoty WiewiórLemmyWujek NigelAntonioGusKitkaLuluShawnaMordercza ÓsemkaDaleMamaZoeJimBella von BuenoRonaldElmerŁukaszekDodAndroidyOkuBob

Niech żyje Król Julian: JagódkaMasikuraŻiżiTimoKról Wuj JulianKarolGalantMalwinaKotoSzaweł ZielodruhLemury górskieGuru z góryTedDorotkaWillieHorstHektorPanchoTammyToddKostropakRob McToddDoktor SKsiążę BartyKsiężna JuliannaRysiekŻanetaMariannaAmbasadorAniaKrokodyleKról JanekSkaczące szczuryBrodneyBrozalindaPalczakiMaggie NiedomytaBabcia RóżaHans CzempionAndy PrzekrętFredPamStanisławCezaryRosyjskie szympansyRobomamaGigagekonMortis-chanArmia Mortisa-chanaBim Bam BomŚlimakiMackostwórKrólowa motyli‎Antek‎Zygmunt LeciwyMagik SteveZuziaKajetanWowłek MleczkomiotPradawni BogowieLarryFrank
Miejsca:
MadagaskarCentral Park ZooCentral ParkNowy JorkRezerwat w AfryceAntarktydaCyrk ZaragozzaZoo w HobokenTrwogeniaBaza pingwinówWybieg PingwinówWielki BaobabZatoka Majętności
Przedmioty:
Korona Króla JulianaHełmOdświeżyzerChronotron‎Zmutowane MP3Stara PisuarneliaSamochód Pingwinów‎Szybotron JulianaS.T.A.N.K.Chronokalkurator/Stop-czasMini-NityUlubione jagody JulianaMemodestruktor
Piosenki:
Wyginam śmiało ciałoAutobus z piekieł bramBam, Bam, BamCo to jest?Duszę Ci ten flakon zjeI wszyscy razem w głosJa chciałbym ci pomócJa i mój JJJadę ulicąJuż zemsty czasKongę tańczKołysanka RyśkaMam znów planMamy czasObsypać go żołędziemPamięć już wróciła miPiosenka KowalskiegoPiosenka ŚwiątecznaPtasząt śpiewSzaleję za RicoSzczęśliwe Zoo w HobokenTo Doktor BulgotWe dwojeWiersz Kowalskiego dla DorisWon miO MomoPiracki fachTen świat jest nasz
[[Plik:{{{Grafika2}}}|100x150px]]
Advertisement