DreamWorks Polska Wiki
Advertisement

Jest to scenariusz siedemnastego odcinka pierwszego sezonu serialu produkcji DreamWorks Animation, Pingwiny z Madagaskaru, "To kwestia czasu", wyemitowanego w Stanach Zjednoczonych 13 marca 2010 roku, natomiast w Polsce 7 kwietnia 2011 roku. Kowalski tworzy maszynę czasu o nazwie Chronotron, jednak żeby działał tak, jak powinien potrzebuje on ponad pięciu uncji czystego megafium. Jednakże Szeregowy w laboratorium spotyka pingwina z przyszłości, który chce powstrzymać swoją teraźniejszą wersję od zbudowania wynalazku. Sprawy zaczynają się niestety komplikować.

To kwestia czasu[]

Scena I: Baza pingwinów[]

Ujęcie na zewnętrzną część bazy. W jej wewnętrznej części stoją zaproszeni na prezentację nowego wynalazku Kowalskiego Rico, Szeregowy i Skipper popijający swoją kawę.
Skipper: Dobra, Kowalski, prosz'. Zaskoczcie mnie.
Kowalski: (Przedstawia swój wynalazek.) Przed wami oto tajemny portal do czasów przeszłych.. (Ujęcie z daleka na maszynę.) czyli Chronotron!
Skipper: (Mając sceptyczny wyraz twarzy. Szeregowy i Rico patrzą się na niego.) Znaczy co? Machina czasu, tak?
Kowalski: W zasadzie tak.
Skipper: To dlaczego się nie nazywa "machina czasu"?
Kowalski: (Zirytowany po tym, kiedy Skipper ułatwił nazwę jego wynalazku.) Dobra, to inaczej. Możemy to coś nazwać szarlotką piekieł i zimy, kolebką machu z wąsami albo zaprawą z tarczycy mamuta!
Pingwiny patrzą się na Kowalskiego, jakby mieli się jego oni zapytać jaki jest prawdziwy i dokładny cel użycia Chronotronu "bez owijania w bawełnę". Ryba w kubku Skippera trzęsie swoim ogonem.
Kowalski: Szefie, no, proszę. Skupiamy się na nieistotnych szczegółach. Za pomocą Chronotronu możemy się przenieść w dowolne miejsce w czasie!
Skipper: To dobre wieści. (Wyrzuca kubek.) Nareszcie powstrzymamy tych okropnych hipisów. (Uderza piąstką w swoją płetwę.) Rico, naprzód, marsz! (On i bełkotający wściekle Rico zbliżają się do Chronotronu.)
Kowalski: Moment, szefie. Chwila. Żeby Chronotron działał tak, jak należy, potrzebny jest jeszcze jeden składnik. Pięć uncji czystego Megafium-239. Całe szczęście znajdziemy ów składnik tutaj (Wyciąga mapę miasta.), w centrum. (Zbliżenie na płetwę pingwina wskazującą na środek mapy.)

Scena II: Laboratorium[]

Ujęcie na ogromny budynek znajdujący się w centrum. W laboratorium stoi doktor będący w trakcie pracy, jednak Rico wiszący do góry nogami uderza go w jego głowę, co powoduje że się chwieje i upada do tyłu, natomiast jego głowa wymazuje samodzielnie zapisaną na tablicy liczbę 264, oznaczającą ile dni nie dział się jakikolwiek wypadek w laboratorium. Pingwiny wyskakują ze szybu wentylacyjnego umieszczonego na suficie. Potem przybierają pozy walki i rozpoczynają poszukiwania Megafium.
Kowalski: Czuję wyraźną obecność Megafium. (Idzie.)
Skipper: Rozdzielamy się.
Pingwiny rozpoczynają poszukiwania Megafium. Każdy z nich ślizga się na brzuchach po podłodze. Szeregowy ukrywa się na chwilę za koszem i szuka fiolki z brakującą rzeczą, która pomoże Chronotronowi działać.
Szeregowy: (Po wsadzeniu swojej głowy do śmietnika.) Halo? Megafium?
Kowalski (z przyszłości (#1)): (Po tym, kiedy ukazuje go jasnofioletowa błyskawica. Rozgląda się, widzy Szeregowego i krzyczy.) Szeregowy! Proszę! Musisz mnie powstrzymać! (Wyciąga Szeregowego z kosza trzęsąc nim.)
Szeregowy: No, dobra, Kowalski, powstrzymuję cię!
Kowalski (z przyszłości (#1)): Nie, nie tego mnie, mnie! (Pokazuje Szeregowemu prawdziwego Kowalskiego.) Tamtego mnie!
Kowalski: (Patrzy się na fiolkę do testów.) Nie. (Wyrzuca ją, powodując eksplozję. Wyciąga kolejną.) Ach-och! O, nie. (Wyrzuca ją. Ma miejsce kolejna eksplozja. Wyciąga trzecią fiolkę.) Uuu! Nie. (Wyrzuca ją.)
Szeregowy: Zaraz, to ciebie jest dwóch?
Kowalski (z przyszłości (#1)): Szeregowy, uwierz lub nie, ale przybyłem z przyszłości!
Szeregowy chichocze się, patrzy się na to, co robi prawdziwy Kowalski, a potem dalej się chichocze patrząc na Kowalskiego z przyszłości (#1).
Szeregowy: Rzeczywiście, dwóch! (Patrzy się po raz drugi na prawdziwego Kowalskiego.) Kurcze, ale sztuczka! Nieźle! Jak wy to robicie? Zwierciadła? A może to jest Rico w kostiumie Kowalskiego?
Kowalski (z przyszłości (#1)): (Zirytowany.) Szeregowy, czy ja choć raz zrobiłem jakiś kawał, albo weźmy na ten przykład opowiedziałem dowcip?
Szeregowy: (Cisza. Patrzy się przez chwilę na Kowalskiego z przyszłości (#1), potem wzdycha zszokowany.) Czyli ty naprawdę jesteś z przyszłości! (Łagodnym, marzycielskim tonem.) Powiedz, dorobiłem się chatki nad morzem pod palmą? Jednego jajka wyklutego i drugiego w drodze?
Kowalski (z przyszłości (#1)): Ech... nie.
Szeregowy: (Smutny.) Och.
Kowalski (z przyszłości (#1)): Mamy o wiele poważniejsze problemy. Jeśli ten drugi ja zbuduje Chronotron, skończy się to wszystko jedną wielką katastrofą I CHAOSEM! (Macha szalenie swoimi płetwami.)
Szeregowy: Po prostu to sobie powiedz! Siebie na pewno posłuchasz!
Kowalski (z przyszłości (#1)): No, w sumie— (Przechodząc obok prawdziwego Kowalskiego.) NIE! (Mówi dalej.) Jeśli spotkam się ze współczesnym sobą, kontinuum czasoprzestrzenne zostanie rozdarte przez wir (Trzęsą mu się powieki.) chro-no-ma-tyczny! Och!
Szeregowy: (Smutny.) O, jejku...
Szeregowy i Kowalski z przyszłości (#1) słyszą kogoś głos, a jest to Kowalskiego. Szeregowy wysuwa się zza szafki aby zobaczyć, co się dzieje.
Kowalski: A-ha! Znalazłem! (Ujęcie z daleka na stojącego Kowalskiego z fiolką.) Pięć uncji Megafium-239.
Kowalski (z przyszłości (#1)): (Trzęsie Szeregowym.) SZEREGOWY! MUSISZ MI ODEBRAĆ TĘ SUBSTANCJĘ! Inaczej cały wszechświat czeka straszna zagłada!
Szeregowy: (Przestraszony.) Ale tak cały, zupełnie cały?!
Kowalski (z przyszłości (#1)): (Trzymając go w swoich płetwach.) CAŁY! (Spokojniej.) To powodzenia.

Scena III: Ulice Nowego Jorku[]

Pingwiny wracają do bazy siedząc przy ciężarówce z rybami i dyskutują o planach, które chcą zrealizować przy użyciu Chronotronu.
Kowalski: Ach. Pomyślcie, ile ciekawych postaci historycznych będzie można poznać!
W tym czasie Szeregowy przechodzi tuż za pingwinami aby ukraść fiolkę z Megafium Kowalskiego.
Skipper: Ta, na przykład tego... ech... ja to bym jednak wolał stłuc porządnie hipisa. (Ujęcie na Szeregowego próbującego wziąć Megafium.) I zmusić go do pracy.
Rico: A-ha.
Każdy z pingwinów się schyla oprócz Szeregowego, który uderza w sygnalizację świetlną i wypada z ciężarówki.
Skipper: Co wy na to, Szeregowy? (Cisza, gdyż nie słyszy odpowiedzi i widzi, że nie ma Szeregowego.) Szeregowy?

Scena IV: Central Park[]

Pingwiny przechodzą przez Central Park, natomiast Kowalski kontynuuje dyskusję o historycznych zjawiskach, które pingwiny mogą przeżyć używając Chronotronu.
Kowalski: Tajemnice historii przestaną być dla nas tajemnicami. Zobaczymy, jak tak naprawdę wyglądało pramorze. (Szeregowy wyciąga Megafium i wkłada między płetwę podekscytowanego i nie zdającego sobie z dziejących się teraz rzeczy Kowalskiego patyk.) Pogadamy z dinozaurami, spytamy dlaczego wyginęły. (Szeregowy wyrzuca Megafium, które wlatuje do dziury w drzewie.)
Fred: (Po tym, kiedy fiolka z Megafium, która wleciała do dziury uderza go w głowę.) Ał! Głupia, podłużna, świecąca butelka! (Wyrzuca ją.)
Kowalski: (Fiolka wyrzucona przez Freda odbija się po ziemi i znowu trafia między jego płetwę.) Zaobserwujemy, jak pingwiny z prymitywnych form stają się władcami mórz!
Po tym, co się zdarzyło, Szeregowy zatrzymuje się i wzdycha ze smutku.

Scena V: Zoo[]

Pingwiny są już w zoo i idą do swojej bazy.
Kowalski: Wszystko dzięki tej niepozornej, acz bardzo fioletowej substancji. (Przytula fiolkę z Megafium.)
Szeregowy: (Spięty.) A mógłbym.. potrzymać ją tak na chwilkę?
Kowalski: No, dobrze. Tylko ostrożnie i nie...
Szeregowy wyciąga korek i "specjalnie" wylewa zawartość Megafium z fiolki. Kowalski trzęsie swoją głową nie wierząc, co się dzieje i zaczyna krzyczeć.
Szeregowy: (Sztucznym tonem.) O, jejku. Wszystko wylałem, niemądry. (Wyrzuca pustą fiolkę.) Tylko nie to! (Zaczyna deptać na zawartość Megafium.) Oj! A teraz zupełnie przez przypadek depczę substancję!
Kowalski: (Wpada w lekką panikę i jest o krok od wylania łez.) Ach, ach, ach! Mo-moje Megafium! (Ujęcie na plamę całego Megafium, którego kolor zamienia się z różowego na czarny.) Przepadło! (Zaczyna płakać.)
Szeregowy: Przepraszam, Kowalski. Przykro mi. Widać nie dla nas są te podróże w czasie.
Kowalski: Dobra. (Wyciąga kolejną fiolkę pełną Megafium, którą trzymał za swoimi plecami. Szeregowy czuje szok.) Nic się nie stało, mam zapas. Bo przezorny jest zawsze ubezpieczony!
Szeregowy: (Smutny.) Ech-heh... punktujesz.

Scena VI: Górna część wybiegu dla pingwinów[]

W górnej części wybiegu dla pingwinów Skipper szykuje swoją leżankę, aby odpocząć, natomiast Kowalski i Rico wskakują do środka bazy.
Kowalski: Kilka krótkich minut i odpalam urządzenie.
Skipper: (Mówi ziewając.) Obudźcie mnie, kiedy (Zakłada okulary.) przyjdzie czas na podróże.
Kowalski: (Jego głowa wyskakuje z wejścia do bazy.) Zrozumiano.
Szeregowy zauważa stojącego za latarnią i machającego do niego Kowalskiego z przyszłości (#1). Pingwin oznajmia Skipperowi, że musi gdzieś iść.
Szeregowy: Ach-yyh... wybaczcie, szefie, ale muszę coś zrobić o tam, więc, yyh... (Wskakuje do wody.)
Kowalski (z przyszłości (#1)): (Przed wybiegiem dla pingwinów.) Jak to?! Co ja słyszę?! Dlaczego nie zniszczyłeś Megafium?!
Szeregowy: Przepraszam, Kowalski z przyszłości!
Kowalski (z przyszłości (#1)): Nie, nic się nie stało. (Macha energicznie płetwami.) POZATYMŻENADEJDZIEZAGŁADA!!
Szeregowy: Tylko żebyś wytłumaczył sobie teraźniejszemu o tym kondominium czasowo-coś tam.
Kowalski(z przyszłości (#1)): (Wściekle.) Kontinuum!
Szeregowy: No, właśnie.
Kowalski (z przyszłości (#1)): (Po pomyśleniu przez chwilę.) Może to da się zrobić.

Scena VII: Baza pingwinów[]

Kowalski leży pod Chronotronem i kończy on instalację fiolki wypełnionej Megafium-239.
Kowalski: Klucz. (Rico zwraca klucz i podaje go Kowalskiemu.)
Kowalski: Kombinerki. (Rico zwraca parę kombinerek i podaje je Kowalskiemu.)
Kowalski: Olej w puszce, razy sześć. (Rico zwraca sześć puszek oleju, z których tworzy małą wieżę.)
Szeregowy: (Po tym, kiedy wlatuje do bazy z pudełkiem po butach, tutaj szpilkach.) Czołem, chłopaki.
Kowalski: Witaj, Szeregowy. Co tam jest w pudełku? (Rico kiwa głową.)
Szeregowy: Buty. A co? To pingwin nie może mieć pudełka z butami?
Kowalski: W zasadzie może. Tylko że pingwiny nie noszą butów. (Pokazuje na swoją stopę płetwą, a Rico kręci szybko swoją głową.)
Szeregowy: Ech.. tak. Faktycznie. Ach.. à propos, Kowalski, bo widzisz, czy zastanawiałeś się może nad chromem-paradowaniem-z-osłem?
Pudełko z butami się trzęsie, gdyż będący w nim Kowalski z przyszłości (#1) mruczy coś do Szeregowego. Pingwin się do niego przybliża, żeby wszystko lepiej usłyszeć.
Szeregowy: Ach-ech... to znaczy chronoparadoksem? Yyyh, co z osłami rzeczywiście nie ma.. nic do czynienia.
Kowalski: (Okazuje się, że myślał o tym sobie na głos.) "Chronoparadoks", mówisz? Zaraz... sugerujesz, że Chronotron może zmienić krzywą czasową na skutek aberracji, hę?
Szeregowy: No, nie wiem. Sugeruje?
Szeregowy, aby dowiedzieć się jaka jest odpowiedź słucha dźwięku dochodzącego z pudełka po butach, które się trzęsie w czasie gdy odpowiedź mruczy mu Kowalski z przyszłości (#1).
Szeregowy: Ach, tak! Oczywiście, tak!
Kowalski: A niech mnie, Zweinstein blady! Zupełnie o tym nie pomyślałem! (Zmartwiony.) To by na nas ściągnęło koniec świata!
Szeregowy: Ja też tak.. myślałem.

Scena VIII: Górna część wybiegu dla pingwinów[]

Scena IX: Baza pingwinów[]

Scena X: Wybieg dla lemurów[]

Scena XI: Baza pingwinów[]

Scena XII: Nowy Jork (pokryty lodami)[]

Advertisement