DreamWorks Polska Wiki
Advertisement

Jest to scenariusz pięćdziesiątego siódmego odcinka drugiego sezonu serialu produkcji DreamWorks, Pingwiny z Madagaskaru, "Tyci-tyci", wyemitowanego w Stanach Zjednoczonych 24 września 2011 roku, natomiast w Polsce 4 maja 2012 r. Kowalski tworzy mikroskopijne nano-boty, które mają chronić pingwiny przed niebezpieczeństwem. Jednak później wszystko wywraca się do góry nogami, kiedy im przeszkadzają ponieważ ich operacje są niebezpieczne.

Tyci tyci[]

Scena I: Laboratorium Kowalskiego[]

Kowalski: Wiem, że często takie rzeczy powtarzam. (Otwiera drzwi wchodząc z pingwinami do jego laboratorium.) Ale tym razem naprawdę, tak naprawdę, na poważnie, oto przed wami mój największy wynalazek w dziejach!
Kowalski łapie swoim skrzydłem prześcieradło, tym samym od razu ukazując...
Kowalski: Mini-Nity!
Szeregowy: Och, nic nie widzę. Gdzie te Nity?
Kowalski: Och. Biedny, niedoedukowany nasz Szeregowy. By zobaczyć Mini-Nity i rozkoszować się ich pięknem, potrzebny jest mikroskop. (Stawia mikroskop na środku stołu, a następnie Szeregowy zaczyna się im przyglądać.)
Mini-Nity: Bre-bre-bre-bre-bre-bre. Czekamy na rozkazy.
Szeregowy: Och, są takie urocze! (Klaszcze.)
Kowalski: (Chowając Nity do solniczki tłumacząc Szeregowemu.) Jeśli uroczość w twoim mniemaniu to sama jest ze zdolnością ożywiana urządzeń, to tak. Są i to bardzo! (Zbliża się do polerki do podłóg testując na niej Nity. Następnie myje ona samodzielnie podłogę.)
Mini-Nity: Bre-bre-bre-bre-bre-bre-bre. Czyszczenie podłogi.
Szeregowy: (Zaskoczony wypolerowaną podłogą.) Och, jaka czyściutka! Jak nieprzyzwoicie czyściutka!
Skipper: (Do Kowalskiego.) Nie ufam tym urządzeniom.
Ekran jest skierowany na toster zmechanizowany Nitami, który robi tost dla Rico.
Mini-Nity: Bre-bre-bre. Tost. Nie przypalić. Dobrze upiec. (Tost wyskakuje z maszyny. Rico go bierze i zaczyna jeść, jednak niespodziewanie jest wyrzucony z jego skrzydła przez Skippera. Pingwin jest zmartwiony.)
Skipper: Mmm, nadal nie ufam tym urządzeniom.
Akcja się przenosi do kolejnego miejsca, w której pingwiny oglądają robioną przez Nity kawę w ekspresie.
Mini-Nity: (W napędzonym tosterze wlewając kawę i wrzucając do niej rybę.) Ogr-bru-bre-bre! Kawa! Ze śniętą rybą!
Skipper: (Kowalski podaje mu kawę, jednak jej nie bierze.) Przykro mi, Kowalski, ale nie ufam rzeczom których nie widać i których nie można uderzyć.
Kowalski: (Wyrzuca kawę.) Szefie. Moje Mini-Nity oszczędzą nam bardzo dużo pracy. Będziemy mieć więcej czasu na wznioślejsze zadania!
Rico: (Podsłuchując.) O tak! (Zwraca piłę, z której robi rzeźbę lodową owego przedmiotu.) Uuu! Ładnie!
Kowalski: (Wskazując na figurę.) Na.. sztukę?
Szeregowy: To chyba faktycznie, jak do tej pory twój najlepszy wynalazek!
Skipper: Ale pamiętajcie, to wynalazek Kowalskiego. Prędzej czy później, obróci się przeciwko nam!
Kowalski: Nie, szefie, tym razem to niemożliwe. Zaprogramowałem te Nity tak, by nigdy nie wyrządziły pingwinowi krzywdy. (Poważniej.) Rico, zrób mi krzywdę.
Rico: Okej. (Zwraca laskę dynamitu i rzuca ją w Kowalskiego, który stoi pewny siebie ją później trzymając.)
Mini-Nity: Pingwin w niebezpieczeństwie! Uwaga! (Napędzony nimi odkurzacz ssie dynamit. Przestraszony Szeregowy ucieka na widok tej sytuacji. Następnie maszyna wybucha od środka.)
Kowalski: Proszę! To jest niemożliwe, żeby coś poszło nie tak! (Daje Skipperowi drugi raz kubek kawy.)
Skipper: (Pije kawę podaną przez Kowalskiego, a w tym samym czasie Szeregowy czołga się aby sprawdzić, co się obecnie dzieje.) Ej! Całkiem pyszny napój, te Mini-Nity faktycznie nie są złe!
Kowalski: Ach. W środowisku naukowym zwykliśmy sobie mówić w takich okolicznościach, jak to było...? A nie mówiłem?
Pingwiny słyszą odgłosy dochodzące z wybiegu dla lemurów.
Maurice: Dłużej tego nie zniosę! (Krzyczy.)

Scena II: Wybieg dla lemurów[]

Wszystkie pingwiny docierają się do wybiegu. Zauważają w nim płaczącego Morta nad Królem Julianem pokrytym czerwoną substancją wyglądającą jak krew.
Maurice: Już po raz ostatni tak ze mną pograłeś!
Skipper: Stało się to, co się stać musiało. Który obstawił, że pęknie dzisiaj?
Kowalski: (Wyciąga kalendarz.) Rico. (On oraz Skipper wraz z Szeregowym dają pingwinowi ryby.)
Król Julian: (Wraca do świadomości. W tym czasie Rico je ryby od pingwinów.) Chwila! Wszystko jest dobrze, po za tym, że koktajl bananowy powinien być wewnątrz brzucha, nie tutaj. No, patrzcie jak to plami futro i estetyczność mi obniża, no!
Pingwiny spoglądają wściekle na Rico, który zjadł ryby w czasie, kiedy to Julian się tłumaczył. Wypluwa je później ze swojego dzioba.
Maurice: Wściekałem się tak na beznadziejny blender. (Kopie blender.)
Mort: (Po tym, kiedy kielich blendera na niego spada.) Czy to znaczy, że jestem teraz koktajlem?
Kowalski: (Po podejściu do Maurice'a.) Moje Nano-Nity mogą zaanimować twój blender i spowodować, że twoja praca będzie o 99% łatwiejsza.
Maurice: Chyba nie zrozumiałem do końca przekazu. Ale coś czuję, że na 90% chciałbym spróbować. (Po tym Kowalski zaczyna testować Nity na blenderze.)
Mini-Nity: Naprawa blendera! (Nity reperują urządzenie jak najszybciej, słychać też odgłosy wiercenia.) Naprawa zakończona. Z drogi. Wykonuję koktajl. (Napędzony blender Nitami blender sam robi koktajl, a następnie Kowalski wkłada do niego słomkę.)
Maurice: (Zerkając i wyskakując z stolika.) Super! (Podaje koktajl Julianowi.)
Król Julian: (Pije napój, po czym czuje się zachwycony.) Zachwyt tego kalibru może być wyrażony.. tylko tańcem! Włączaj! (Mort włącza magnetofon, a Julian zaczyna tańczyć do rytmu pijąc cały czas koktajl.)
Skipper: A ja się wyrażę idąc sobie stąd. (Odchodzi.)

Scena III: Zoo w Central Parku[]

Scena IV: Baza pingwinów[]

Scena V: Zoo w Central Parku[]

Scena VI: Laboratorium Kowalskiego[]

Scena VII: Baza pingwinów[]

Scena VIII: Zoo w Central Parku, noc[]

Advertisement